Pożar zaczął się od komory silnika i błyskawicznie objął resztę pojazdu. Do zdarzenia doszło ok. godz. 16.30 na ostatnim przystanku, po zakończonym kursie. W pojeździe nie było już żadnych pasażerów. To już trzeci autobus tarnowskiego MPK, który zapalił się w tym roku.
5.2K views, 54 likes, 33 loves, 5 comments, 34 shares, Facebook Watch Videos from Maria Kochańska: Witajcie kochani! ☀️☀️ Oto jeden z moich najnowszych utworów, który dzisiaj chciałabym zadedykować
Publiczna Szkoła Podstawowa w Czarnej Wodzie KONTAKT. PLAN LEKCJI 06.02.2023r. O SZKOLE. HISTORIA SZKOŁY. MISJA SZKOŁY. ORGANIZACJA SZKOŁY.
Brutalne zabójstwo w Czarnej Wodzie w powiecie starogardzkim. Nie żyje 62-letnia kobieta, a druga została ranna. Policja zatrzymała domniemanego zabójcę. To 27-letni syn nieżyjącej kobiety. Do zajścia doszło w jednym z domów. Napastnik miał zaatakować kobiety siekierą. Jedna z nich zginęła na miejscu, druga – prawdopodobnie sąsiadka w wieku 60-lat – trafiła do szpitala
Pożar Biedronki na ulicy Fabrycznej w Czarnej Białostockiej w województwie podlaskim. Jak podaje lokalny serwis knyszynska.eu, strażacy otrzymali informację o pożarze po godzinie 18. Na
Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. 10 zastępów straży pożarnej gasiło duży pożar w naszym regionie. W piątek przed północą zapalił się budynek warsztatowo-magazynowy w Czarnej otrzymali zgłoszenie o pożarze przy ul. Sosnowej w Czarnej Białostockiej w piątek o godz. Na miejsce udało się 10 na miejsce strażacy zastali budynek warsztatowo-magazynowy w ogniu. Niebezpieczeństwo potęgowały materiały łatwopalne, jakie były w środku - 130 butli z gazem, 15 kanistrów z paliwem, czy też beczki z olejem w Czarnej Białostockiej. Przy ulicy Orzeszkowej spłonęła altanka (zdjęcia)Podczas pożaru kilkanaście butli z gazem eksplodowało. Na szczęście nikomu nic się nie akcję gaśniczą prowadzili do godziny w sobotę rano. Przyczyny pożaru i poniesione straty nie są na razie FILM INTERNAUTY Z POŻARU W CZARNEJ BIAŁOSTOCKIEJ Czarna Białostocka. Pożar tartaku z trocinami o powierzchni ... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Tego lata utonęło już 205 osób. Tylko w lipcu nad wodą śmierć poniosło 88 ludzi. A miesiąc jeszcze się nie skończył. Od lat główną przyczyną zgonów na wakacjach jest alkohol i brawura. Stąd ciągle pojawiające się apele o ostrożność i korzystanie jedynie ze strzeżonych kąpielisk. - Alkohol i pływanie nie idą w parze - przekonywał dziś w Polskim Radiu instruktor i ratownik WOPR Krzysztof Piotrowski. - Alkohol powoduje zaburzenia postrzegania i możliwości prawidłowej oceny sytuacji. Dochodzi też do przeceniania możliwości - ocenił ekspert. Ratownicy przypominają, że po spożyciu alkoholu nie wolno także korzystać z urządzeń pływających, takich jak na przykład rowery wodne. Takie działanie jest sprzeczne z prawem i bardzo niebezpieczne. Dwaj młodzi mężczyźni utonęli na Jeziorze Czos Wczesnym rankiem doszło do tragedii na jeziorze Czos w Mrągowie. Około godziny czwartej rano grupa młodych osób bawiących się przy brzegu zauważyła, że brakuje dwóch kolegów. Ich rzeczy osobiste zostawione były przy brzegu, powiadomiono odpowiednie służby. Ciała odnaleźli płetwonurkowie straży pożarnej. Nie wiadomo, czy mężczyźni, którzy utonęli, byli pod wpływem alkoholu. Okoliczności wypadku bada prokurator. Dokładne przyczyny śmierci wyjaśni sekcja zwłok. Pijany wędkarz wjechał samochodem do zalewu Także rano pijany wędkarz wjechał samochodem do Zalewu Siemianówka na Podlasiu. Autem jechały cztery osoby, dla dwóch była to ostatnia podróż. Dwójce jadącej na tylnych siedzeniach nie udało się na czas wydostać z auta. Mimo reanimacji obie osoby zginęły. 54-letni kierowca miał ponad promil alkoholu w organizmie. Policja zabezpieczyła ślady na miejscu zdarzenia i przesłuchała świadków. Teraz mężczyzną zajmą się policjanci i prokurator. Wybuch nad brzegiem jeziora Około godziny 11 w miejscowości Cieśle, nad jeziorem Niepruszewskim eksplodował silnik skutera wodnego. Do wypadku doszło, kiedy mężczyzna wraz ze swoją 14-letnią córką próbowali uruchomić pojazd. Ojciec nie posiadał uprawnień do prowadzenia skutera i znajdował się pod wpływem alkoholu. Do wypadku doszło na dzikiej plaży. Mężczyzna razem ze swoją córką pływali już wcześniej po jeziorze. Kiedy po raz kolejny próbowali uruchomić silnik, doszło do eksplozji. W zdarzeniu ucierpiały trzy osoby. Ojciec i jego 14-latnia córka zostali przewiezieni do szpitala z powodu ogólnych, powierzchownych obrażeń. W chwili zdarzenia mężczyzna miał około promila alkoholu we krwi. Trzeciej osobie, która również ucierpiała w tym wypadku, na miejscu udzielono pomocy medycznej. Tragedia na spływie kajakowym Wczesnym popołudniem doszło do kolejnej tragedii. Podczas spływu Wartą wywrócił się kajak 60-letniej kobiety. Wydarzenie miało miejsce w miejscowości Kłobukowice w powiecie częstochowskim. - Kapok, który kobieta miała na sobie, najprawdopodobniej zahaczył o część kajaka, uniemożliwiając jej wypłynięcie na powierzchnię - powiedziała Joanna Lazar z policji w Częstochowie. Według ustaleń straży pożarnej w Częstochowie przyczyną tragedii mogły być duże wiry rzeczne. Nurt w tym odcinku rzeki jest dość silny, a głębokość wody mogła wynosić nawet trzy metry. Policja prowadzi teraz śledztwo pod nadzorem prokuratury. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Kajakiem płynęły dwie osoby. Jednej udało się wydostać na powierzchnię. Dzieci szczególnie zagrożone Ratownicy apelują, aby podczas wypoczynku nad wodą zwracać szczególną uwagę na dzieci. W ubiegły piątek nad jeziorem w Lubniewicach utonął 4,5-letni chłopiec. Jego ojciec wyszedł na chwilę z wody, aby porozmawiać z żoną. W tym krótkim czasie doszło do tragedii. Kiedy mężczyzna wrócił do wody, chłopca już nie było. Do poszukiwań natychmiast wyruszyło szesnastu policjantów. Wezwano straż pożarną ze sprzętem do poszukiwań na wodzie. Niestety bardzo szybko znaleziono ciało 4,5 latka. Chłopczyk utopił się. (RC)
Dramat rozegrał się w sobotę, 2 lipca, na bulwarach w Czarnej Przemszy w Będzinie. Do rzeki zbliżał się trzylatek. Malec był bez opieki. Tę niebezpieczną sytuację po drugiej stronie Czarnej Przemszy zobaczyli strażacy. Dziecko nie reagowało na krzyki. Wystarczyła chwila, by chłopiec wpadł do rzeki i zniknął pod taflą wody. Niebezpieczne zdarzenie opisali strażacy z Będzina. "Podczas prowadzenia działań związanych z usunięciem rękawa sorpcyjnego z rzeki Czarna Przemsza, strażacy zauważyli kilkuletnie dziecko na drugiej stronie brzegu, które zbliża się bez opieki do rzeki. Dziecko nie reagowało na krzyki i wpadło do wody. Ze względu na głębokość oraz nurt rzeki, chłopiec natychmiast znalazł się pod wodą" – podała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie. Mijała ją na spacerze. Później jej ciało dryfowało w jeziorze Dramat nad olsztyńskim jeziorem. Tylko Natalia ruszyła na pomoc Będzin. Chłopiec wpadł do rzeki. Na pomoc ruszyli strażacy Trzylatek potrzebował pomocy. Trzeba było działać szybko. "W takich sytuacjach decyzje i działania muszą być podjęte w ciągu kilku sekund" – wskazali będzińscy strażacy. Tak też było w tym wypadku. Na ratunek malcowi ruszył st. asp. Mateusz Dyraga, który wskoczył do rzeki. Wspomagali go też inni druhowie. W pomoc zaangażował się także świadek dramatu, pan Kamil Pietluch. Dziecko udało się wyciągnąć z wodnej otchłani. Trzylatek nie oddychał, nie miał czynności życiowych. Strażacy przystąpili do udzielenia mu pierwszej pomocy. Udało się! Chłopiec odzyskał krążenie i oddech. Malec trafił do Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. "Chłopiec czuje się dobrze i pozostaje na obserwacji w szpitalu" – przekazali dobre wieści strażacy. "Rozpoczęły się wakacje. Kolejny raz apelujemy o opiekę na dziećmi" – podkreślili druhowie. Gdyby nie szybka reakcja strażaków i pana Kamila ta historia zakończyłaby się tragicznie. "Być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia – nawet z narażeniem życia" – brzmią słowa strażackiego ślubowania. Jak się okazało, to nie tylko puste słowa. Dramat nad Wisłą. Dziewczyna kurczowo trzymała się betonowego nadbrzeża i wołała o pomoc. Resztką sił przytrzymywała nieprzytomną koleżankę Już mieli wracać do domu, kiedy usłyszeli wołanie o pomoc. Krzyk kobiety dochodził znad jeziora (Źródło: straż pożarna) ib
Pożar budynku dawnej szkoły 25 marca 2022 roku o godzinie Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Bytowie otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku szkoły w miejscowości Drążkowo gm. Czarna Dąbrówka Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszego zastępu Ochotniczej Straży Pożarnej Mikorowo stwierdzono, że objęty ogniem jest budynek dawnej szkoły, płomienie wydostawały się z kondygnacji poddasza. Brak osób poszkodowanych wewnątrz budynku. Zabezpieczono miejsce zdarzenia. Podano jeden prąd wody poprzez drzwi wejściowe na kondygnacje parteru. Pożar szybko się rozwijał obejmując kolejne pomieszczenia na parterze budynku. Po przybyciu kolejnych zastępów straży pożarnej, ogniem objęte było poddasze oraz całkowicie parter budynku, szyby w oknach popękane. Łącznie podano 4 prądy wody z czterech stron budynku. Prowadzono dowożenie wody z oddalonej od miejsca zdarzenia o ok. 600m rzeki. Po przybyciu SHD-25 strażacy w sprzęcie ochrony okładu oddechowego przystąpili do demontażu pokrycia dachowego z poziomu kosza podnośnika. Wprowadzono również dwie roty w sprzęcie OUO do wewnątrz budynku. Po usunięciu pokrycia dachowego przystąpiono do dogaszania i rozbiórki stropu drewnianego w budynku. Spalone elementy wyrzucano na zewnątrz i przelewano prądem wody. Przeszukano pomieszczenia wszystkich kondygnacji budynku następnie pogorzelisko sprawdzono z wykorzystaniem kamery termowizyjnej. Akcja ratownicza trwała 7 godzin 46 minut. W działaniach udział brały: 6 zastępów PSP (5 JRG Bytów, 1 JRG Lębork) oraz 7 zastępów OSP (OSP Czarna Dąbrówka, OSP Mikorowo, OSP Nożyno, OSP Rokiciny, OSP Potęgowo) Opracował: mł. bryg. Adama Mohr Zdjęcia (7)
Ratownicy stwierdzili zgon 39-latka, który został w niedzielę wyciągnięty z wody w zalewie Czepielówka w Czarnej Białostockiej (województwo podlaskie). W Mrągowie na Mazurach znaleziono ciało mężczyzny, poszukiwanego od dwóch dni. To kolejne utonięcia, do którego doszło podczas długiego weekendu w Polsce. "Nie wbiegaj rozgrzany do wody, nie wypływaj na materacu daleko do brzegu, nie wchodź do wody po posiłku, nigdy nie wchodź do wody po wypiciu alkoholu" - to tylko niektóre spośród zaleceń RCB. Ratownicy wodni apelują zaś do wszystkich, którzy wypływają rozmaitymi rodzajami łodzi na akweny, by korzystali z otrzymały informację o mężczyźnie topiącym się w zalewie Czepielówka w Czarnej Białostockiej około godziny 13 w niedzielę. Na miejsce natychmiast pojechali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej z Białegostoku i z OSP w Czarnej wyciągnięto z wody i przekazano pogotowiu ratunkowemu, które podjęło reanimację. Nie powiodła się, stwierdzono zgon. Szczegóły tragedii policja wyjaśnia pod nadzorem prokuratury. Zmarły to obywatel Ukrainy. Zaginął dwa dni temu, znaleźli go w jeziorze w Mrągowie- W niedzielę w jeziorze Dobrynek w Mrągowie policjanci odnaleźli ciało zaginionego przed dwoma dniami mężczyzny. Zmarły miał 48 lat - poinformował oficer prasowy warmińsko-mazurskiej policji Rafał Jackowski. Przekazał, że mężczyzna zaginął po wyjściu z imprezy od znajomego. Odkąd wyszedł z przyjęcia nie nawiązał kontaktu ani ze znajomym, ani z rodziną. Bliscy zgłosili zaginięcie i policja wszczęła niedzielę na zwłoki zaginionego natrafiono w małym jeziorze Dobrynek na obrzeżach zaginięcia i śmierci 48-latka będą ustalane w z żaglówki, nie wypłynąłTakże w niedzielę wznowiono poszukiwania 55-letniego białostoczanina, który w sobotę na Jeziorze Rajgrodzkim wypadł z łodzi w trakcie skręcania - podała podlaska policja. Akcja z udziałem strażaków, nurków, policjantów - wykorzystano także sonar i dron – była prowadzona w sobotę, a następnie wznowiona w niedzielę. Około godziny 13 policjanci przerwali poszukiwania na brzegu jeziora. Strażacy informowali, że nadal prowadzą akcję w bilans weekendu nad wodąTVN24Plecak na brzeguZ akwenu w Pokrówce w powiecie chełmskim (Lubelskie) strażacy wydobyli w sobotę wieczorem ciało Po godzinie 21 kobieta zwróciła uwagę na pozostawiony przy brzegu ogólnodostępnego zbiornika wodnego plecak. Skierowani na miejsce strażacy wyłowili z wody mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Załoga karetki pogotowia stwierdziła jego zgon – poinformowała kom. Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w dodała, trwa ustalanie tożsamości mężczyzny. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają szczegółowe okoliczności jego ostatnich dniach na terenie Lubelszczyzny utonęło jeszcze dwóch mężczyzn. W piątek wieczorem wyłowiono z jeziora Łukcze ciało 55-letniego wędkarza. Natomiast w sobotę popołudniu znaleziono zwłoki 33-latka, który zaginął w czwartek podczas łowienia ryb nad rzeką Wieprz w okolicy miejscowości Ciechanki KrzesimowskieŚmierć ośmiolatkiDo wypadku doszło też w sobotę na Jeziorze Tałty (województwo warmińsko-mazurskie). Po przewróceniu się łodzi do wody wpadło siedem osób, w tym ośmioletnia dziewczynka. W sobotę wieczorem, po wielu godzinach poszukiwań, nurkowie znaleźli za pomocą sonaru zatopioną łódź na głębokości 30 metrów. St. kpt. Jakub Tutka ze straży pożarnej w Mrągowie przekazał TVN24, że ciało ośmiolatki znajdowało się w kabinie. - To była bardzo trudna operacja z tego względu, że była duża głębokość. Widoczność na tej głębokości jest bardzo słaba - mówił młodszy brygadier Tomasz Syguła z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Poinformował, że ciało dziewczynki zostało przekazane policji. - Teraz policjanci pod nadzorem prokuratury w Mrągowie będą wyjaśniali okoliczności tego zdarzenia i to, czy sternik posiadał uprawnienia oraz czy osoby znajdujące się na łodzi miały założone kapoki – informował st. asp. Rafał Jackowski z KWP w Olsztynie. Według informacji przekazanych w niedzielę przez ratowników z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, żadna z wyciągniętych z wody osób, które uczestniczyły w tragicznym wypadku na Tałtach, nie miała na sobie bilans Od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 84 w raporcie dobowym poinformowało, że w sobotę utonęły cztery osoby. Do tragedii doszło w Mikołajkach (woj. warmińsko-mazurskie), w Ciechankach Łęczyńskich i Pokrówce (woj. lubelskie) i w Szczutkowie (woj. kujawsko-pomorskie). "Pamiętaj! Nigdy nie wchodź do wody po wypiciu alkoholu, pływaj tylko w wyznaczonych miejscach, stosuj się do poleceń ratownika" - apeluje RCB na Twitterze. Przypomina też inne zasady bezpieczeństwa nad wodą. "Nie wbiegaj rozgrzany do wody, nie wypływaj na materacu daleko do brzegu, nie wchodź do wody po posiłku, nie skacz do wody w nieznanych miejscach, załóż kapok na łódce, kajaku i rowerze wodnym" - podkreśla / TVN24 KrakówŹródło zdjęcia głównego: TVN24
pożar w czarnej wodzie